No i zaczeło się

Zaczęło się! Doczekaliśmy się oficjalnego otwarcia Mistrzostw Świata! Polska ma już pierwsze medale, a radomianka Alicja Fiodorow awansowała do finału swojej konkurencji.

Wszystkie ekipy zebrały się w centrum miasta gdzie tłumy nowozelandzkich kibiców oglądały i witały gorąco barwny korowód sportowców. Nie zabrakło również wśród widzów Polaków zamieszkujących w Christchurch. Na rozpoczęciu mieliśmy okazję zobaczyć oryginalny taniec Maorysów. Oficjalne otwarcie Mistrzostw Świata ogłosił premier Nowej Zelandii.

Rano obudził nas rzęsisty deszcz, który niemal do ostatnich minut startów polaków dawał się we znaki. Jak to w Nowej Zelandii pogoda bywa zmienna, podczas podróży na stadion zza chmur zaczęło wyglądać słonce.

Polska ekipa Mistrzostwa zaczęła wyśmienicie. W jednej z pierwszych konkurencji zawodnik Paweł Piotrowski zdobył złoty medal w rzucie oszczepem gdzie okazał się lepszy od rywali z Brazylii i Chin.

W międzyczasie mój półfinałowy bieg na 200 metrów zbliżał się dużymi krokami. Nie ukrywam, że napięcie rosło z minuty na minutę, ale po minach rywalek można było zauważyć również stres. Pozytywnym dla wszystkich zjawiskiem było to, że słońce wyjrzało na dobre. Po rozgrzewce, 40 minut przed startem, wszystkie stawiłyśmy się w wyznaczonym miejscu, gdzie oczekiwałyśmy na start. Ostatnią czynnością przed biegiem była kontrola naszych plecaków przez obsługę techniczną zawodów. W pierwszym półfinale wystartowała moja kadrowa koleżanka Katarzyna Piekart która w swoim biegu zajęła 4 miejsce z wynikiem 27,74.

Kilka minut później doczekałam się pierwszego startu na tych Mistrzostwach Świata. Do ostatnich sekund czułam stres który mimo wszystko nie przeszkodził mi w osiągnięciu dobrego wyniku. Swój półfinał zakończyłam na czwartym miejscu, które bezpośrednio nie dawało mi awansu do finału. Musiałam zatem czekać na ogłoszenie oficjalnych czasów mojego biegu. Okazało się, że z wynikiem 26,47 awansowałam jako 5 zawodniczka. Niestety ale świat „idzie do przodu” i po raz pierwszy w swojej karierze do finału nie awansowałam bezpośrednio. Bezkonkurencyjna zatem była Kubanka i Rosjanka, które od dłuższego czasu są niepokonane. Wychodzi na to,że dwa pierwsze miejsca są zarezerwowane. W każdym razie walka o trzecie miejsce będzie zacięta,w której będę się liczyć. Zachęcam do trzymania kciuków w niedzielę o godzinie 5.15 polskiego czasu 🙂

Pozdrawiam AF